Trwamy w wierze z Maryją

Nasz Dziennik, 2006-07-08 Homilia księdza biskupa Ignacego
Deca, ordynariusza świdnickiego, wygłoszona 2 lipca 2006 r. w Bardzie Śląskim
z okazji uroczystości 40-lecia koronacji figury
Matki Bożej Bardzkiej, Strażniczki Wiary

Najczcigodniejszy Ojcze Prowincjale!
Drodzy i czcigodni Ojcowie Redemptoryści na czele z Ojcem Rektorem i Proboszczem!
Drogi Ojcze Jacku, obsługujący dziś Radio Maryja i Telewizję Trwam!
Czcigodni Bracia Kapłani na czele z Księdzem Dziekanem dekanatu Kamieniec Ząbkowicki!
Wielebne Siostry Zakonne!
Kochani Pielgrzymi z naszej diecezji, z kraju i z zagranicy!
Umiłowani Słuchacze Radia Maryja i Telewidzowie Telewizji Trwam!
Siostry i Bracia w Chrystusie, Czciciele Matki Bożej Bardzkiej, Strażniczki
Wiary!
Bądźcie pozdrowieni jako uczestnicy dzisiejszej uroczystości jubileuszu 40-lecia
koronacji figury Matki Bożej Bardzkiej, Strażniczki Wiary. Pozdrawiamy was
dzisiaj stąd, z tego sanktuarium, pozdrawiamy z tego pięknego miejsca całą
Polskę. Łączymy się dzisiaj w jubileuszowym dziękczynieniu za wielowiekową
obecność Matki Chrystusa i Matki Kościoła w tym sanktuarium, sięgającym swymi
początkami XIII wieku.
Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, powiedział tutaj w uroczystość
Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia 1959 roku, takie oto słowa: "Bardo
usadowiło się w przełomie Nysy Kłodzkiej, tworząc południowe wrota dla Polski.
Tymi właśnie wrotami weszło do Polski chrześcijaństwo i u tych wrót Królowa
Polski założyła jedną ze swoich stolic, aby czuwać nad wiarą Narodu Polskiego".
Bracia i Siostry, to właśnie tym szlakiem, przez Bardo, szli pierwsi misjonarze
do Polski z południa Europy. Tędy z pewnością przybyła do Gniezna i Poznania
Dąbrówka, by poślubić księcia Mieszka I. Tędy prawdopodobnie wędrował z Pragi
czeskiej św. Wojciech z misją ewangelizacyjną do Prusów i tutaj, w bardzkich
wrotach, osiadła Maryja w tej przedziwnej figurze, uznawanej od wieków za cudowną.
Do jej bardzkiego domu, do tego sanktuarium, pielgrzymują od wieków pątnicy.
Przybywali tu w poprzednich stuleciach, przybywają i dzisiaj, by na tym pięknie
kształtowanym miejscu nieść Bogu uwielbienie, składać dziękczynienie i zanosić
za pośrednictwem Maryi przeróżne prośby.
Dziś my jesteśmy tu, przed Maryją. Chcemy Jej podziękować za to, że od przeszło
siedmiu wieków jest obecna na tej ziemi. Chcemy dziękować, że jest dzisiaj
z nami, że nas tu przyjmuje, pociesza i wspiera.
Dziś wspominamy koronację Jej figury, która miała miejsce 3 lipca 1966 roku,
a więc dokładnie 40 lat temu. Od tego czasu jest tu czczona jako Strażniczka
Wiary.
Wspomnienie czasu koronacji
Przypomnijmy, jaki to był czas, gdy arcybiskup Bolesław Kominek, metropolita
wrocławski, w otoczeniu kilku biskupów, setek kapłanów i tysięcy wiernych,
nakładał na skronie Jezusa i Maryi korony. Był to rok milenijny, rok wielkiego
dziękczynienia za dar chrztu naszego Narodu w roku 966. Był to rok dziękczynienia
za 1000 lat wierności naszego Narodu Chrystusowi, Jego Kościołowi, Maryi
i Stolicy Apostolskiej.
Był to zarazem bardzo trudny czas konfrontacji Kościoła z reżimem komunistycznym.
W Polsce panował terror polityczny i antyreligijny. Były kłopoty z obsadą wakujących
stolic biskupich. Osobom duchownym: biskupom i kapłanom, wytaczano sfingowane
procesy. Księży nagminnie inwigilowano, nachodzono, nękano podatkami, szykanowano
i straszono różnymi karami. Pęczniały teczki na duchownych prowadzone przez
pracowników Służby Bezpieczeństwa, którymi się dziś gra i straszy. Kleryków
z naszych seminariów duchownych powoływano do służby wojskowej, by odciągnąć
ich od kapłaństwa. Z Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu
zabrano po raz pierwszy jesienią 1962 roku ponad sześćdziesięciu kleryków.
Chciano, by zawrócili z obranej drogi. W następnych latach wcielano do wojska
kolejnych alumnów z różnych lat studiów. Wbrew oczekiwaniom władz, prawie wszyscy
alumni wracali po dwuletniej służbie wojskowej do naszych seminariów. Szykanowano
także siostry zakonne, wypędzano je z placówek: z przedszkoli, ze szpitali,
z zakładów opieki społecznej.
Religię na wszelkie sposoby eliminowano z życia publicznego. Metodami administracyjnymi,
środkami nacisku realizowano program laicyzacji i ateizacji polskiego społeczeństwa.
Szczególny terror i ucisk stosowano na ziemiach zachodnich. One miały stać
się - według powiedzenia księdza biskupa Józefa Pazdura - poligonem ateizmu.
Tu miało powstać w pierwszej kolejności nowe, tzw. socjalistyczne społeczeństwo.
W takiej sytuacji pasterze Kościoła: Prymas Wyszyński, cały Episkopat - bronili,
jak mogli, Naród przed naporem wrogów Ewangelii, przed aparatczykami i powiernikami
Moskwy. Dlatego właśnie przed 40 laty w Bardzie odbyła się koronacja czczonej
tu od wieków figury Matki Bożej, by pokazać przybyłej tu z Kresów Wschodnich
i z innych regionów polskiej ludności, gdzie należy szukać oparcia i kto nas
może obronić przed naporem bezbożnej ideologii. Arcybiskup Bolesław Kominek,
późniejszy kardynał, pasterz ziem zachodnich, wraz z całym duchowieństwem tu
pracującym wskazywał na Maryję jako na strażniczkę naszej wiary. W Maryi widział
rękojmię ocalenia wiary w ludzkich sercach.
Zauważmy, że strażnik to ktoś, kto czuwa, kto ochrania przed złem, kto strzeże
powierzonych skarbów. Maryja jest właśnie od początku Kościoła wzorem i strażniczką
wiary uczniów Jej Syna. Ochrania nas przed wrogiem. Pomaga nam zachowywać i
rozwijać ten szczególny skarb, który ma na imię wiara.
Po czterdziestu latach możemy powiedzieć, że Maryja nas nie zawiodła. Pomogła
nam ocalić skarb wiary. Nie udało się wrogom skomunizować Polski. Nie tylko
nie doszło do zateizowania naszego Narodu, ale Polska wydała Kościołowi i światu
wielkich bohaterów wiary. Wydała Prymasa Tysiąclecia, wydała Ojca Świętego
Jana Pawła II. Wydała innych wielkich świadków wiary. To właśnie oni, pod sztandarem
Maryi, w pełnym Jej zawierzeniu, prowadzili Naród i Kościół drogami wiary i
ewangelicznego świadectwa.
Z Maryją, Strażniczką naszej wiary, wobec nowych zagrożeń i wyzwań
Dzisiaj my, jako wychowankowie wielkiego Prymasa, jako owce dobrego pasterza,
sługi Bożego Jana Pawła II i jego następcy Benedykta XVI, chcemy podążać
przez nasze trudne życie drogami wiary.
Na dzisiejszym dziękczynieniu powierzamy się Maryi i prosimy Ją, by stała się
strażniczką wiary także naszego pokolenia. Nasza wiara także dziś jest zagrożona.
Gdy w czasie powojennym komuniści nie dali sobie rady z laicyzacją Narodu,
dziś ich przefarbowani następcy zdążają do tego samego celu, chociaż próbują
to czynić łagodniejszymi i sprytniejszymi metodami. Jesteśmy świadkami, jak
bezbożna myśl jest emitowana z różnych ośrodków naszego Starego Kontynentu,
a przede wszystkim z centrali Unii Europejskiej. Ostatnio słusznie protestujemy
przeciw rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 15 czerwca br. dotyczącej
rzekomej polskiej nietolerancji i homofobii. Nie zgadzamy się z oszczerstwami
i pomówieniami, że nasz kraj jest siedliskiem nietolerancji, antysemityzmu
i homofobii. To nas poniża i nam uwłacza. Uważamy, że jest to nowa forma terroru
antyreligijnego i politycznego, który próbuje się stosować, by ośmieszyć naszą
więź z Bogiem, z Kościołem, z Papieżem, naszą stanowczość i wierność wobec
wartości chrześcijańskich. W tym stosowaniu terroru antychrześcijańskiego wielką
rolę odgrywają niektóre media, które znajdują się w rękach bezbożnych mocodawców.
W takiej sytuacji jakże jesteśmy wdzięczni Radiu Maryja i Telewizji Trwam,
że w tym zakłamanym antyreligijnym świecie bronią tak zdecydowanie prawdy o
człowieku i o Bogu, że upominają się o obecność Chrystusa w życiu publicznym,
że mimo ciągłych ataków i pomówień odważnie i nieustraszenie bronią naszych
katolickich i narodowych wartości.
Ojcze Prowincjale, Ojcze Dyrektorze, mówimy dziś ponownie: "dziękujemy",
i składamy deklarację dalszego wspierania tego Radia i tej Telewizji modlitwą,
słowem i czynem dobroci.
Dzisiaj w Bardzie u stóp Maryi, Strażniczki Wiary, powierzamy się na nowo naszej
wspólnej Matce. Tu, przed Nią, chcemy ponownie przyjąć pielgrzymkowe przesłanie
Piotra Naszych Czasów: "Trwajcie mocno w wierze". A Papież nam przypomniał,
że wiara jest darem i zadaniem, że jest łaską, ale i owocem naszego wysiłku,
że ważne jest nie tylko to, w co wierzymy, ale przede wszystkim to, komu wierzymy.
Ojciec Święty przypomniał nam także, że prawdy wiary winny być akceptowane
w całości, integralnie, a nie w sposób wybiórczy, jak to próbują czynić niektórzy
tzw. postępowi, otwarci katolicy. Przypomniał nam Piotr Naszych Czasów, że
w wierze czymś bardzo ważnym jest nasza osobista więź z Chrystusem wyrażająca
się w kontemplacji i w głębokiej, radosnej modlitwie. Przypomniał nam, że wiara
polega także na zachowywaniu Bożych przykazań, czyli na okazywaniu Bogu posłuszeństwa.
W praktykowaniu, w przeżywaniu wiary szczególnym wzorem jest dla nas zawsze
Maryja. Już św. Elżbieta wyraziła pochwałę dla Jej wiary w czasie nawiedzenia: "Błogosławiona
jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana" (Łk
1, 45).
Nabierzmy dziś z tego sanktuarium, od Maryi, Strażniczki Wiary, nowej mocy
dla naszej wiary, byśmy odeszli stąd odrodzeni w wierze, byśmy mogli świadczyć
o wierze w życiu codziennym, potwierdzając w słowach i czynach Piotrowe wyznanie: "Tyś
jest Chrystus, Syn Boga żywego" (Mt 16, 16), byśmy mogli prowadzić życie
z wiary według dzisiejszych wskazań Apostoła: "W miłości braterskiej nawzajem
bądźcie życzliwi! W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie! Nie opuszczajcie
się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! Weselcie
się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie - wytrwali" (Rz
12, 10-12).
Maryjo, Matko nasza, Strażniczko Wiary, Tobie dziś dziękujemy za to, że jesteś
tutaj, w tym sanktuarium, że pielgrzymujesz z nami drogami naszego życia. Tobie
dziękujemy i prosimy Cię, bądź nam nadal Matką, idź z nami dalej, "bądź
z nami w każdy czas, wspieraj i ratuj nas". Amen.DO GÓRY














Tagi:słowach wierności czerwca eliminowano

zdjęcia ślubne | księgarnia | księgarnia | narty head | nieruchomości Łódź